38 lat to wcale nie jest za wcześnie, żeby zacząć coś robić ze zmarszczkami – wiele osób właśnie wtedy zaczyna się nimi interesować. Tylko nie zawsze od razu trzeba iść w botoks. Przy pierwszych zmarszczkach mimicznych często dobrze sprawdzają się zabiegi, które napinają skórę i pobudzają ją do produkcji kolagenu, a nie blokują mimiki.
Znajoma była na zabiegu HIFU, czyli takim nieoperacyjnym liftingu i mówiła, że skóra po kilku tygodniach była wyraźnie bardziej napięta, a zmarszczki trochę się spłyciły, ale twarz nadal wyglądała bardzo naturalnie. To raczej działa stopniowo niż daje nagły efekt jak po botoksie. Jeśli chcesz zobaczyć, na czym to polega, to tu jest dobrze opisane https://www.naturamed.pl/hifu-nieoperacy...ng-twarzy/
Znajoma była na zabiegu HIFU, czyli takim nieoperacyjnym liftingu i mówiła, że skóra po kilku tygodniach była wyraźnie bardziej napięta, a zmarszczki trochę się spłyciły, ale twarz nadal wyglądała bardzo naturalnie. To raczej działa stopniowo niż daje nagły efekt jak po botoksie. Jeśli chcesz zobaczyć, na czym to polega, to tu jest dobrze opisane https://www.naturamed.pl/hifu-nieoperacy...ng-twarzy/
